Kulturalne

Dwóch papieży reż. Fernando Meirelles – koniecznie do zobaczenia

Nie ma co się oszukiwać: rynek filmowy zdominowany jest obecnie przez blockbustery typu Avengers i spółka i dobrze się składa, że Netflix przypomina inny rodzaj kina. „Dwóch papieży” to film intymny, oparty na dwóch znakomitych aktorskich kreacjach. Absolutna klasyka formy. Film, który należy zobaczyć. Jest oczywiste, że spotkanie aktorów takiej klasy jak Anthony Hopkins i…

„Wiedźmin” Netflixa po pierwszych 5 odcinkach 

W końcu nastąpiła długo wyczekiwana premiera. Byłam sceptyczna bo trailery mnie nie urzekły, szczególnie te zawierające przedstawienie postaci, bo kojarzyły mi się z prezentacją w powerpoincie. I niespodzianka. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona i cieszę się, że drugi sezon jest w drodze. Zalety „Wiedźmina” wyglądają następująco: Klimat Jeżeli jest klimat, to można wybaczyć niedociągnięcia, które pojawiają…

TOP 5 odkryć tygodnia

„Barbarella – królowa galaktyki” reż. Roger Vadim, 1968 r. Warto zobaczyć, dla samej sceny, w której Jane Fonda jako Barbarella zrzuca odzienie w stanie nieważkości. „Barabarella” to czysty zachwyt nad kobietą, który widać od pierwszych scen. I rzeczywiście ocieka erotyką – od statku Barbarelli wyścielonego puszystym, brązowym futerkiem, po każdy z jej oszałamiających strojów (projekty…

Armagedon pierwszego śniegu

Od przynajmniej trzech tygodni słyszę, że nadciąga zima. Alarmistyczne wiadomości na portalach internetowych pojawiają się jak Polska długa i szeroka. W ostatnim tygodniu listopada histeria sięgnęła zenitu. Ostrzeżenia IMGW. Śnieg i wichura. Oblodzenia. Temperatura spadnie uwaga!: aż do – 2oC. Co to będzie, co to będzie, gdy spotkamy się na zakręcie i tak dalej. I…

„Terror” – książka i serial

Mam pewien problem z prozą Dana Simmonsa. „Hyperion” jest jedną z najlepszych książek jakie czytałam. Zupełnie mnie zagarnął i zostawił rozsmarowaną na ścianie. Rzadko zdarza się czytać tak zaskakującą i jednocześnie świetnie napisaną opowieść. Zapewne dlatego, sięgając po książki Dana Simmonsa spodziewam się rewelacji, która olśni mnie i zafascynuje. Możliwe jednak, że taką książkę można…

Obiecanki cacanki „Zakonu drzewa pomarańczy” Samanthy Shannon

Moją uwagę przyciągnęła atrakcyjna graficznie okładka książki. Porównanie do „Władcy pierścieni” jeszcze bardziej wzmogło ciekawość. Dlatego „Zakon drzewa pomarańczy” bardzo szybko przemieścił się na szczyt listy: do przeczytania. Jednak, mimo, że nie żałuję czasu, który poświęciłam tej książce, muszę stwierdzić, że szumne obietnice nie znalazły swojego odzwierciedlenia w rzeczywistości. Owszem, widać tutaj ambicję stworzenia uniwersum…

Czy Warszawa jest przytłaczająca?

Ostatnimi czasy spotkałam się kilka razy z opinią, że Warszawa jest przytłaczająca. Tak się składa, że mieszkam tutaj większość swojego życia i powiem tyle, że rzeczywiście trudno się z tą opinią nie zgodzić. Warszawa jest przytłaczająca. Jest ciągłym, ruchomym zgiełkiem, ogarniętym obsesją szybkości. Poranne i popołudniowe korki. Dźwięki zirytowanych klaksonów. Tłumy ludzi wylewające się z…

Klasyka filmu: „Miasta kobiet” Felliniego

Postanowiłam ostatnio uzupełnić braki w zakresie klasyki sztuki filmowej. Mój wybór padł na „Miasto kobiet” Felliniego i nie rozczarowałam się. Bardzo, ale to bardzo chciałabym zobaczyć współczesną wersję tego filmu, wykonaną na zasadzie 1:1, tylko po to, by obserwować reakcję po jego premierze. „Miasto kobiet” wzbudzało kontrowersje w 1980 r., ale nie jestem pewna, czy…

„World war Z” Maxa Brooksa poleca się na łikend

  Temat zombie był obracany w kulturze masowej na wszystkie już chyba możliwe strony. Książka Brooksa oferuje jednak dość oryginalne ujęcie tego tematu. Opowieść o kataklizmie zombie przedstawiona jest w formie relacji świadków zebranych dla celów powojennego raportu komisji ONZ. Nie ma tutaj zatem jednego czy kilku bohaterów. Bohaterem są wszyscy, którzy przetrwali. Są tu…

„Ślepe stado” Johnna Brunnera czyli apokalipsa już tu jest

Wydawnictwo Mag posiada dwie świetne serie, obie obejmujące literaturę z zakresu szeroko pojętej fantastyki: artefakty i Uczta wyobraźni. Nie zdarzyło mi się jeszcze rozczarowanie, jeżeli chodzi o książki z tych serii. Nawet jeżeli jakaś pozycja nie przypadła mi do gustu to i tak była przykładem przynajmniej dobrej literatury. Podobnie jest w przypadku „Ślepego stada” Johnna…

(c) Wszystkie prawa zastrzeżone.