Co my, społeczeństwo, możemy zrobić dla naszej gospodarki

Mam pełną świadomość tego, że obecnie, znajdujemy się z moim miłym, w komfortowej sytuacji. Przynajmniej na razie. Należymy do tych szczęśliwców, którzy posiadają umowy o pracę, pracują w dużych instytucjach i mogą wykonywać pracę zdalnie. Niestety nie wszyscy znajdują się w takim stanie. Obserwując Internety widzę, że działalności gospodarcze starają się adaptować do zaistniałych warunków i myślę, że wszyscy możemy pomóc. W interesie każdego z nas jest, by jak najwięcej biznesów przetrwało, z przyczyn oczywistych – bo dają pracę i płacą podatki. Zatem my, konsumenci możemy:

odpuścić kasę za bilety

pierwszym krokiem w walce z panem korona było zamknięcie imprez masowych. Dla firm organizujących wydarzenia jest to cios, którego ani nie mogły przewidzieć, ani zaplanować. Jest to dla nich trudny czas. Dlatego odpuszczamy zwrot kasy za bilety na koncert Wardruny w Krakowie, na którym tak bardzo chciałam być. Trudno. Możemy poświęcić tę kwotę, bo zależy nam, aby organizator dalej działał. Mam nadzieję, że uda się zobaczyć Wardrunę na żywo jesienią. To samo dotyczy spektakli teatralnych. Jeżeli stać nas było na kupienie biletu, raz możemy być stratni, żeby nadal cieszyć się tymi imprezami. Żeby dalej działało i kręciło się, miejmy nadzieję, po jak najkrótszej przerwie.

obejrzeć teatr w Internecie

Widać już wyraźnie, że część imprez przenosi się do Internetu i inwencja w tym zakresie jest imponująca 😊 Można skorzystać z tej oferty i zamiast Netflixa wieczorową porą obejrzeć teatr. Na stronie Ministerstwa Kultury jest lista linków do wydarzeń organizowanych przez instytucje kultury. Można wybrać się z dziećmi wirtualnie do Muzeum na Wawel, do Wilanowa czy Muzeum Zamkowego w Malborku. Można posłuchać koncertu w Filharmonii Narodowej w Warszawie nie wychodząc z domu. Jest sporo możliwości.

przenieść szkolenia do Internetu zamiast je odwoływać

Jeżeli da się to ogarnąć technicznie, a w większości przypadków się da, to równie dobrze można zrobić szkolenie w sieci. Pamiętajmy, że szkolenia to kolejna branża, która z dnia na dzień została z odwołanymi zamówieniami, a duża część pracowników jest tam na samodzielnych działalnościach gospodarczych więc ciężko im będzie. Może właśnie teraz, kiedy spora część ludzi jest na pracy zdalnej z domu, w którym funkcjonują też dzieci, to jest dobry czas na zrobienie zaległych szkoleń i e – learning? Dziecko łatwiej będzie przekonać do nauki zdalnej, kiedy będzie obserwować mamę czy tatę, którzy uczą się w ten sposób.

zamawiać na wynos

Wiem, że co bardziej strachliwi będą się obawiali, że wirus może przyjść przez jedzenie. Myślę jednak, że ryzyko jest znikome. Podkreślam jednak, że nie wiem jakie realnie jest i zamawiam na własną odpowiedzialność. Propozycja zatem do oceny własnej. Zawsze można podgrzać żeby zabić zarazka. Pan, który dowiózł nam pizzę w niedzielę odziany był w maseczkę i rękawiczki. Pan dostawca UPC, który dowoził zamówiony towar we wtorek zadzwonił, zostawił paczkę pod bramą i uciekł żeby się nie kontaktować. Wydaje się, że wszyscy staramy się zachować ostrożność, a dla restauratorów to jest bardzo trudny czas – mniejsze przychody, a pensje pracownikom trzeba płacić. Normalnie nie jestem zwolennikiem zamawiania jedzenia do domu (pudełka – to tony śmieci), ale tym razem robię wyjątek.

płacić na czas wzajemnie swoje faktury

Niestety zatory płatnicze są wciąż u nas problemem, a to naprawdę nie jest czas na kredytowanie się cudzym kosztem. Nigdy nie jest na to dobry czas, ale w tej sytuacji tym bardziej. Wielu kontrahentów może znaleźć się na granicy bankructwa więc jeżeli jest płynność, to teraz nie należy żyłować. Z drugiej strony jeżeli można pozwolić sobie na to, by zaczekać z otrzymaniem płatności od branż, które teraz mogą mieć problemy – zapewne będą to teraz w największej mierze usługi, to warto rozważyć spojrzenie przychylnym okiem.

poczucie sprawczości jest dobre

Tak zwane poczucie sprawczości, czyli poczucie posiadania wpływu na sytuację, choćby niewielkiego, daje korzystne efekty dla naszej psychiki. Najbardziej wykończająca jest bezsilność. Szczęśliwie ilość inicjatyw pomocowych jest ogromna, co znaczy, że staramy się dołożyć cegiełkę do tego, by dać radę, jakoś to przetrwać. To pomaga też nam poradzić sobie ze stanem rzeczy. Miejmy nadzieję, że może byle do wakacji albo do jesieni. „Lepiej być dobrej myśli, bo po co być złej”.


Zobacz więcej o: koronawirus


(c) Wszystkie prawa zastrzeżone.