Sympatyczny „Mickey 17”
„Mickey 17” chyba nawet zanim się pojawił, został uznany przez krytyków za rewelację. Bo reżyser „Parasite”, bo coś nowego, bo miało być nieoczywiste. Potem nie…
„Mickey 17” chyba nawet zanim się pojawił, został uznany przez krytyków za rewelację. Bo reżyser „Parasite”, bo coś nowego, bo miało być nieoczywiste. Potem nie…