Dlaczego warto czytać baśnie

Baśnie to nie tylko jeden z wielu gatunków literackich. Prawdziwe baśnie wyrastają z najgłębszych pokładów ludzkiej psychiki i stanowią odzwierciedlenie zbiorowej mądrości. Są ważnym dziedzictwem kulturowym, które objaśnia i pomaga zrozumieć dziecku otaczający go świat.

Baśnie w świecie psychicznym

Fantastyczny świat baśni składa się z symboli i archetypów czyli zjawisk, które wypełniają podświadomość. Baśń zawsze przekazuje istotne dla rozwoju jednostki znaczenia. Jej podstawową funkcją jest objaśnianie świata oraz pomoc w radzeniu sobie z nim. Baśń jest przewodnikiem, który poprzez opowieść wskazuje dziecku pozytywne sposoby radzenia sobie w otaczającej go rzeczywistości. Wspomaga tym samym procesy rozwoju dziecka i budowanie jego wewnętrznego świata. Silny świat wewnętrzny ułatwia nadawanie życiu sensu.

Obecne czasy często podają dzieciom baśnie w okrojonej postaci. Dorośli uznają tradycyjne baśnie za zbyt okrutne, by w oryginalnej wersji opowiadać je dzieciom. Rzeczywiście, baśnie często są brutalne, pełne strasznych zdarzeń i przemocy. Najbardziej znany zbiór tradycyjnych baśni jakim są „Baśnie Braci Grimm” zawiera dużą dawkę trudnych emocji. Bracia Grimm zebrali najstarsze opowieści w ich wiernym kształcie. To nie są cukierkowe historie o uroczych wróżkach. Jednak, niestety świat, w którym żyjemy nie jest cukierkowy.

To właśnie takie opowieści są w stanie najlepiej przygotować dziecko do funkcjonowania w dorosłym życiu. Pomagają rozwiązywać wewnętrzne problemy, na które dziecko natyka się w swoim rozwoju, a także zmagać się w późniejszym życiu z przeciwnościami losu, które są nieuchronne.

Na przykłada baśń o Jasi u Małgosi jest oryginalnie historią o tym jak dzieci, które zostały wyrzucone z domu przez swoich rodziców, stopniowo uczą się jak coraz lepiej się o siebie zatroszczyć. Baśń dotyka też lęku przed odłączeniem, który nie jest obcy żadnemu człowiekowi. Dzieci, które kurczowo próbują trzymać się domu, zostają w drastyczny sposób zmuszone do jego opuszczenia. Za pierwszym razem po porzuceniu w lesie, Jasiowi udaje się odnaleźć drogę do domu. Jednak powrót do fazy zależności oznacza regres, co powoduje, że za drugim razem nie radzi sobie tak dobrze i rzucane okruszki, nie zapewniają powrotu, zjadają je ptaki. Potem jednak głodne dzieci znajdują spełnienie swoich marzeń czyli chatkę z piernika. Jednak ta opowieść zawiera również ostrzeżenie przed tym, że to co pozornie zaspokaja wszystkie nasze zachłanne potrzeby, w sposób łatwy i nie wymagający wysiłku, może tak naprawdę drogo kosztować. Chatka z piernika to siedziba czarownicy, która sama chce zjeść dzieci. Jednak nie udaje jej się to, ponieważ dzięki swojej inteligencji dzieci są w stanie uratować się w tej trudnej sytuacji. Nie popełniają tak nieprzemyślanych błędów jak na początku swojej wędrówki. Baśń ta uczy dziecko, działając w warstwie podświadomej, że dzięki rozwojowi można skorygować swoje błędy, nawet jeżeli doprowadziły do bardzo złej życiowej sytuacji. Ostatecznie to odłączenie od rodziców pozwala na stworzenie osobowości i wykształcenie takich umiejętności, które pozwalają pokonać potężną czarownicę. Jest to też jedna z baśni, która pokazuje, że nawet najsłabsza osoba (a dziecko jest słabe i bywa, że czuje się słabe, zresztą jak my wszyscy czasami), może pokonać groźnego przeciwnika.

Podobne funkcje pełnią takie baśnie jak Kot w butach czy baśń o Dżeku, który kradnie olbrzymowi skarb. To są opowieści, które dają nadzieję i wiarę we własne siły. W „Jasiu i Małgosi” podkreśla się też znaczenie współdziałania dwójki dzieci. Stają się one niezależne od rodziców i bardziej mogą polegać na kooperacji z ludźmi w tym samym wieku, co jest nauką działania w grupie.

Tradycyjne baśnie to opowieści uniwersalne, mające istotne znaczenie dla rozwoju jednostki. Są przyswajane przez różne warstwy psychiki i dostępne zarówno dla dzieci jak i dorosłych. Pełnią również funkcję porządkującą i pogłębiają kontakt zarówno z wewnętrznym światem jednostki, jak i z jej otoczeniem, nie tylko, według mnie, z jego społecznym wymiarem, ale też z przyrodą.

Więcej o baśniach i ich szczegółowych analizie, jeżeli kogoś zainteresował ten tekst, można znaleźć w klasycznej i wspaniale napisanej książce Bruno Battelheima „Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni”, której ten tekst i jego autorka wiele zawdzięczają.

Baśnie jako krainy fantazji

Baśń to najstarsza, obok mitu chyba, naturalna kraina fantazji. Podróże do krain fantazji, rzecz oczywista, rozwijają wyobraźnię. A wyobraźnia jest w życiu bardzo pomocna, ponieważ prócz tego, że świetnie dzięki niej można się bawić, to pomaga przekraczać samego siebie. W końcu na początku stawania się lepszą wersją siebie jest wyobrażenie sobie, że jest to możliwe.

J. R. R. Tolkien podkreśla w eseju „O baśniach” znaczenie fantazji, która pozwala stworzyć to, co on nazywa światem wtórnym. Człowiek ma możliwość kreacji całej krainy fantazji, swoistego uniwersum, co Tolkien udowodnił w sposób spektakularny. Jego Śródziemie jest pełnowymiarowym światem, który ma swojego stwórcę, bogów, różne plemiona, geografię i historię. Dla Tolkiena tworzenie wtórnych światów było sensem życia i najwyższą jego formą.

Fantazja, która najlepiej wyraża się w baśni właśnie, zdaniem Tolkiena nadaje spojrzeniu świeżości i ma moc uwalniania. Twórca jest przecież swobodny w swojej kreacji – fantazja nie ma granic. To uczucie, które dają podróże w krainę fantazji jest jak swobodny lot.

Baśnie nie tylko dla dzieci

Jestem zwolennikiem czerpania z wielu źródeł. Jeżeli chodzi o baśnie uważam za niesprawiedliwą ich kwalifikację jako opowieści tylko dla dzieci. Ta kwalifikacja, nie wiedzieć dlaczego, jest też deprecjonująca dla tej formy sztuki, jakby świat dzieci naprawdę złożony był z jakiś gorszych, mniejszych i mniej znaczących form. Baśń może być pomocna również osobie dorosłej. Poza tym tradycyjne, wywodzące się z folkloru baśnie, mają ogromne walory artystyczne. Są wspaniałym przykładem działania ludzkiej wyobraźni i ujmowania trudnych i złożonych sytuacji w formy symboliczne, które ułatwiają ich zrozumienie.

Na różnych etapach swojego życia odczytywałam baśnie inaczej. Za każdym razem odkrywam w nich nowe treści. Miałam to szczęście, że baśnie w dzieciństwie, przed snem, opowiadała mi moja mama. Czytanie baśni do dziś stanowi dla mnie jedną z form refleksji nad życiem, może dlatego, że mam skłonność do wykorzystywania metod opartych na wizualizacji myśli, przeżyć, struktur psychicznych, a baśnie cechuje naturalne ciążenie w tym kierunku.

Nigdy nie odważyłabym się powiedzieć, że ten kto nie czyta baśni jest głupcem, bo to po prostu nie jest bajka dla każdego. Ludzie mają różne upodobania i nie każdy lubi wyprawy do krain fantazji. To raczej obrona baśni przed ujmowaniem im wartości. Baśnie to ważna część naszej kultury i nie można jej lekceważyć. One są dużo, dużo starsze i mądrzejsze niż my.

 



(c) Wszystkie prawa zastrzeżone.