Obrazy słowiańskiego lata

Obraz tytułowy – Jan Stanisławski „Ule”

Stanisławski wyznawał radykalne poglądy na malarstwo uważając, że warto malować jedynie pejzaże. Innych tematów nie uznawał. Pejzaż jednak opanował do perfekcji. Jako profesor w Szkole Sztuk Pięknych w Krakowie wprowadził obowiązkowe wyjazdy w plener. Tylko plener daje możliwość zobaczenia słońca w pełnej jego krasie, tak by widoczne było równie wyraźnie jak w obrazie „Ule”. Cały wypełniony jest intensywnym, słonecznym światłem. Jest jak oda do złotego słońca, słowiańskiego Dadźboga, który jest źródłem bogactwa i urodzaju. Stanisławski poszukiwał zresztą w naturze wymiaru metafizycznego i „Ule” wyraźnie pokazują, że udawało mu się go uchwycić. Złoto opływające dachy uli to cos więcej niż tylko światło.

Józef Chełmoński „Babie lato”

„Babie lato” to niewątpliwie jeden z najbardziej znanych obrazów malarstwa polskiego. Oklepany i powielany w nieskończoność stał się aż nudny i wiadomo, że Chełmoński wielkim malarzem był. Paradoksalnie, ta popularność zrobiła twórczości Chełmońskiego wątpliwą przysługę. „Babie lato” powielane w wątpliwej jakości kopiach stało się niemalże synonimem ckliwego kiczu. Tymczasem jest to jeden z najlepszych polskich obrazów jakie w ogóle powstały. Zarówno cała kompozycja „Babiego lata”, głęboko symboliczna, z czarnym psem widocznym na horyzoncie, jak i niuanse barw, szczególnie brązów i złota, to prawdziwy malarski popis. Warto zatem uważnie przyjrzeć temu obrazowi żeby wymieść z głowy te wszystkie nieszczęsne potworki, w które przez lata się zmienił. Żeby zauważyć różnicę i docenić oryginalne dzieło, majestatyczne i intymne jednocześnie.

Leon Wyczółkowski „Kopanie buraków”

Jest oczywiste, że głównym aktorem tego obrazu jest światło. Wyczółkowski malował  drobnymi plamami, które dają spektakularny efekt rozedrganego słońca. To złote słońce późnego lata. Dzięki niemu zbiór buraków na Ukrainie wydaje się być nie tylko częścią zwykłego życia, ale też świętem urodzaju. Blask wokół sylwetek postaci nadaje im nierealny i ulotny wymiar. Wyczółkowski wiele lat spędził na Ukrainie i tematy z nią związane często były przedmiotem jego prac. Są to jedne z bardziej wdzięcznych przedstawień pracy rolniczej, które światło zamienia w barwne poematy.

Stanisław Masłowski „Wschód księżyca”

Na dobrą sprawę nie wiem czy to jest letni krajobraz. Trudno. Uwielbiam ten obraz. Kojarzy mi się z wakacjami na wsi w czasach dzieciństwa, kiedy to budziłam się u dziadków i mogłam zobaczyć podobny do tego widok. Do tej pory mam sentyment do wschodzącego krwiście księżyca. To obraz jest wyjątkowo liryczny. Można by rzec nawet, że melancholijny. Jednak przypomina również, że zawsze pojawi się coś, co rozjaśni noc.

Władysław Podkowiński „W ogrodzie”

Obraz z okresu, w którym w twórczości Podkowińskiego najbardziej objawiały się wpływy impresjonizmu. Widać to w efektach świetlnych, które sprawiają, że obraz wydaje się żywym, rozedrganym widokiem z okna. Uchwycona została w nim pełnia polskiego, słonecznego lata. W ogrodach na Podlasiu słońce nadal tańczy między gałęziami, rzucając na trawę błyski, zupełnie jak na tym obrazie.


Zobacz więcej o: Józef Chełmoński, malarstwo


(c) Wszystkie prawa zastrzeżone.