„Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji” Davida Granna to książka, która zabierze cię na wyprawę do amazońskiej dżungli

Przeczytałam „Zaginione miasto Z. Amazońska wyprawa tropem zabójczej obsesji” w dwa popołudnia, a nie jest to wcale książeczka niewielkich rozmiarów. To chyba jedna z lepszych rekomendacji jakie może dostać książka. „Zaginione miasto Z” jest lekturą, od której trudno się oderwać. Mogę postawić ją na półce z najlepszymi historiami podróżniczymi jakie udało mi się przeczytać.

„Zaginione miasto Z” to połączenie relacji z podróży autora książki do amazońskiej dżungli tropami znanego podróżnika, Percivala Harrisona Fawcetta oraz historii życia tej niezwykłej postaci. Percival Harrison Fawcett był jednym z najbardziej osławionych podróżników XX w. Były to czasy spektakularnych odkryć i prawdziwej eksploracyjnej gorączki. Fawcett był jednym z najbardziej wytrzymałych i upartych podróżników. Przez większość jego kariery uważano go za osobę praktycznie niezniszczalną. Taką opinię pielęgnowała również jego żona, a on sam, wydaje się, również wierzył w swe niezwykłe moce. Poprowadził wiele wypraw w głąb Amazonii, podczas których wyróżnił się ogromnym opanowaniem i dużą odpornością na bardzo ciężkie warunki środowiskowe. Sądzono, że organizm Fawcetta posiada wyjątkowe predyspozycje do tego rodzaju wędrówek, bowiem szczęśliwie omijały go groźne tropikalne choroby. Już podczas pierwszej wyprawy udało mu się odnieść sukces i w bardzo krótkim czasie wyznaczyć granicę pomiędzy Boliwią a Brazylią. Jednak największą zagadką niezwykłego życia Fowcetta okazała się ostatnia jego wyprawa, na którą wyruszył ze swoim dwudziestojednoletnim synem Jackiem i jego przyjacielem Raleighem Rimmellem. Była to wyprawa mająca na celu odnalezienie legendarnego miasta Z – kolebki wszystkich ludów zamieszkujących Amazonię. Fowcett wierzył nawet, że może być to kolebka wszystkich cywilizacji. Miasto Z całkowicie owładnęło jego wyobraźnią. Niestety z tej wyprawy miał już nigdy nie powrócić.

Zagadka ostatniej wyprawy Fowcetta rozpalała wiele umysłów. Całe rzesze ludzi owładniętych obsesją Fowcetta wyruszało, by odszukać podróżnika i jego towarzyszy żywych lub martwych. Szacuje się, że poszukiwania te pochłonęły około 100 ofiar śmiertelnych. „Zaginione miasto Z” stanowi kronikę zarówno licznych ekspedycji samego Fowcetta jak też podróży jego śladami. Książka jest jak fascynująca dżungla faktów, historii i postaci uczestniczących w tej wielkiej i niezwykle ryzykownej przygodzie jaką jest i była eksploracja Amazonii. Autor zgrabnie łączy płaszczyzny opowieści. Opisuje nowojorskie przygotowania do swojej wyprawy, by zaraz zabrać nas do lasów Boliwii początku XX w. Z równą swobodą opowiada o spotkaniach z rodziną Fawcetta, szukaniu jego dokumentów w archiwach, jak i o własnych perypetiach w kontaktach z Indianami, historii kauczukowego boomu, czy najnowszych odkryciach archeologicznych w odwiedzanym rejonie. Dzięki lekturze „Zaginionego miasta Z” można dowiedzieć się wielu rzeczy, o których nie miało się wcześniej pojęcia (przynajmniej w moim przypadku tak było) i przeżyć przygody, których raczej nie chciałoby się doświadczać na własnej skórze.

To jest książka, którą czyta się z wypiekami na twarzy i niecierpliwie biegnie się od strony do strony żeby zobaczyć co jest za zakrętem. Skończyła mi się nagle, zdecydowanie zbyt szybko, jak to bywa z dobrymi opowieściami.

Zaczynają się właśnie wakacje, a według mnie jest to znakomita letnia lektura. W moim przypadku świetnie sprawdziła się podczas podróży i mogę ją z czystym sumieniem polecić do czytania. Właściwie jest to literatura przygodowa, nawet jeżeli nie do końca mieści się w tej definicji z uwagi na elementy reportażu, ale zawiera też parę fragmentów, nad którymi warto się zatrzymać, by trochę pomyśleć o otaczającym nas świecie. Takim tematem jest na przykład motyw przewodni książki czyli natura i istota obsesji. Tak się zdarzyło, że sama „Czytałam miasto Z” niemalże obsesyjnie. W tym jednak przypadku była to obsesja pozytywna, których życzę wszystkim jak najwięcej.

 


Zobacz więcej o: dzungla, książki, recenzje


(c) Wszystkie prawa zastrzeżone.